DR2

DiRT Rally 2.0 (4 na sterydach?) – Recenzja

Fani symulacji rajdowej zostali zaskoczeni, gdy w 2015 roku Codemasters nagle wrzuciło do sieci wersję wczesnego dostępu bardzo dobrze zapowiadającej się ścigałki rajdowej DiRT Rally, która potem rozkochała w sobie rzeszę wirtualnych kierowców. Po tej produkcji każdy liczył na jej kontynuację, aż w końcu w tym roku to się wydarzyło. Czy warto było czekać?

Niestety twórcy nie pokusili się o przełożenie proceduralnie generowanych tras „Your Stage” z DiRT 4, postawiono na ręcznie robione odcinki które wpisują się w swoje realne odzwierciedlenia np. odcinki rajdowe na Mazurach – tak można pościgać się w Polsce! Pozostaje nam znów ściganie na pociętych długich odcinkach i przejazdach przez nie w obu kierunkach. Moim zdaniem kolejną iterację „Your Stage” zobaczymy przy okazji DiRT 5, z większą ilością presetów na dane zakręty.

Gra na starcie oferuje 6 lokacji, które prezentują swój unikalny klimat, więc Polskie odcinki specjalne będą mega szybkie i dość twarde, a Argentyna za to bardzo techniczna, grząska, z przejzdami między skałami niczym w Rajdzie Dakar. Niestety, brakuję śnieżnych terenów, ALE pojawią się i one! Kraje znane z DiRT Rally zagoszczą również w „dwójce” w odświeżonej formie graficznej. Będą one pakietem dwóch sezonów po 6 DLC wydawanych od 12 marca które oprócz tras przyniosą również parę znanych modeli rajdówek

KARIERA

Park serwisowy, miejsce w którym możemy naprawić auto, zmienić jego setup/opony lub podejrzeć detale zawodów

DiRT Rally przyzwyczaił nas do mało rozbudowanego trybu jednoosobowego w porównaniu z bogatą rozgrywką w Dircie 4, niestety 2 nie przyniesie tu żadnych nowości. Tryb jednego gracza jest, co by tu dużo mówić, po prostu nudnawy. Gracz jeździ dla samego jeżdżenia bez konkretnego celu. Zdobywanie wirtualnej gotówki i kupno nowych aut – to tyle. Nawet nie mamy możliwości stworzenia własnego zespołu (poza kupnem mechaników/inżyniera) i dobrania malowania auta.

Rozwój silnika składa się z 6 faz które wypełniają się w zależności od ilości przejechanych wirtualnych kilometrów

Ewidentnie cykl Rally ma na celu postawić bardziej na same doświadczenia z jazdy aniżeli bogaty tryb kierowania własnym zespołem.

Nowe menu jest przejrzyste, a ekrany logowania pokazują trasy

Gra nie forsuje nas od jakiej kategorii chcemy zacząć ściganie tj. rajdy czy Rallycross (oficjalna licencja serii), oba te tryby działają niezależnie od siebie oczywiście przynosząc zyski do jednej puli.

Sztuczna inteligencja boryka się z problemami poprzednich edycji cyklu DiRT, tj. na asfalcie przeciwnicy potrafią zostać zmiażdżeni, za to na szutrach sytuacja wygląda na bardziej wyrównaną.

Co ciekawe nie da się zmienić poziomu trudności sztucznej inteligencji w trybie kariery (można to zrobić w innych trybach). Kolejną ciekawostką jest to, by zmienić setup auta musimy najpierw wykupić ulepszenie dla naszego inżyniera.

FIZYKA

Jak przystało na serię Rally, fizyka potrafi pokazać swój potencjał. Zdecydowanie jest to coś pomiędzy DiRT Rally, a DiRT 4 z przewagą podobieństwa oczywiście w kierunku Rally. Czuć masę auta zdecydowanie lepiej niż w poprzednice, a więc rajdówka nie lata na prawo i lewo, czujemy zdecydowanie lepiej przenoszenie masy pojazdu w zakrętach. Operowanie gazem w wolnych zakrętach/nawrotach stało się bardziej naturalne.

Podsterowności znanej z D4 również nie uświadczymy. Możemy zapomnieć także o odbijaniu się jak piłeczką po hopach znanych z DR bo auta są po prostu cięższe i samo zawieszenie inaczej tłumi nierówności. Niestety ciągle asfaltowe odcinki nie przekazują wystarczająco dużo informacji FFB, auto nie reaguje dość szybko i ciasno na reakcje kierownicy, choć da się poczuć lekką poprawę do której twórcy przyłożyli rękę.

Nowe menu jest przejrzyste, a ekrany logowania pokazują trasy

Nowością która dodaje charakteru trasom jak i samej rozgrywce jest system degradacji powierzchni, czyli powierzchnia odcinków po kolejnych przejazdach staje się coraz bardziej wyboista, a koleiny zmieniają charakterystykę jazdy dość znacząco. Świeżością są także zużywające się opony, których degradację czuć szczególnie przy miękkich mieszankach.

MULTIPLAYER

Oddano do dyspozycji gracza klasyczne zawody Multiplayer, tj. możliwość stworzenia zawodów z wybranymi trasami , pogodą i klasą pojazdów. Można także dołączyć do już istniejących mistrzostw. Dodatkowo w ekranie kariery znajdują się wyzwania codzienne i tygodniowe oraz próby czasowe z których wszystko zapisuje się w globalnych rankingach.

Wszystko to, o dziwo, wraz z trybem kariery wymaga stałego połączenia z internetem w celu synchronizacji danych z RaceNet.

GRAFIKA/DŹWIĘK

Jak można zauważyć na filmie powyżej, 2.0 nie posiada, aż tak szczegółowych tekstur jak jedynka co jest prawdopodobnie spowodowane tym, iż obecnie nowa odsłona nie wspiera VR. Pierwszą rzeczą jaką zauważyłem w grafice to był, aż nad to przesadzony bloom efekt który powoduje, że światło momentami jest totalnie nierealistyczne, zbyt jasne. Trzeba za to pochwalić bardzo dobrze wyglądające warunki deszczowe, klimat oraz refleksy świetlne na drodze robią robotę.

Nowe menu jest przejrzyste, a ekrany logowania pokazują trasy

Dźwięki ze środka kabiny wydają się teraz jakby troszkę bardziej przytłumione i nie tak surowe, notatki pilota domyślnie są głośniejsze. W kwestii językowej, polecam grać w wersji anglojęzycznej choćby dla lepiej odwzorowanego pilota którego głos nagrywany był na motion rigu co odzwierciedla emocje podczas pokonywania wirtualnych odcinków specjalnych. Głos polskiego pilota jest po prostu monotonny pozbawionych jakichkolwiek emocji.

Monte Carlo – DiRT Rally

Monte Carlo – DiRT Rally 2.0

Monte Carlo – DiRT Rally

Monte Carlo – DiRT Rally 2.0

PODSUMOWANIE

Codemasters wykonało mały kroczek na przód, DR 2 jest solidna propozycją która oferuje bardzo naturalny model jazdy jak na tak mainstreamowy produkt. Trzeba pochwalić studio za to, iż kontynuują serię Rally obok swoich bardziej simcadowych propozycji. Moim zdaniem warto jednak wstrzymać się z kupnem do czasu pojawienia się paru DLC oraz spadku ceny która obecnie jest zbyt wygórowana jak na oferowaną ilość zawartości.


OCENA

+ grafika
+ degradacja nawierzchni
+ szczegółowość tras
+ fizyka

– brak rozbudowanej kariery
– monotonia
– średni progres względem 1 części
– mało lokacji, a nowe(stare z poprzedniej części) jako płatne DLC

ocena końcowa 7/10

Recenzja była możliwa dzięki uprzejmości Wydawnictwa Techland.

FEEDER League | FEEDER Ragnar Simulator