FSP:RA

FSP: Podsumowanie 12h of Road America


FEEDER Sport Poland #33 po raz 3 z rzędu pokazał swoją wyższość nad innymi autami w stawce, tym samym wygrywając wyścig i powiększając swoją przewagę na miejscu lidera klasyfikacji LMP1.

Porsche 919 prowadzone przez Kube i Nikodema praktycznie od samego początku wyścigu pewnie dowodziło stawką. Startując z pierwszego pola które wywalczyli w czwartkowy wieczór, nie oddali prowadzenia po 12 godzinach. Jedyne realne szanse na walkę z polskim zespołem, miał team NoLimit Motorsport którego niestety dla widowiska wyrzuciło z wyścigu. Polacy kolejny raz przejechali na pozycji lidera dosłownie cały wyścig, 387 na 400 okrążeń oraz uzyskali najlepszy czas okrążenia – 01:43.787 lepszy o 0.599 od drugiego wyniku.

Kuba Brzeziński:

Mieliśmy trochę inną strategię niż zazwyczaj i wyglądało na to, że NoLimit będzie poważnym zagrożeniem. Niestety mieli problemy techniczne w drugiej godzinie wyścigu i od tamtej pory już wiedzieliśmy, że zwycięstwo było prawie pewne. Chodziło tylko o to, żeby dowieźć samochód do mety, a było jeszcze 10 godzin wyścigu do końca, więc było dużo sytuacji w których coś mogło się stać. Cisneliśmy do momentu wyrobienia sobie przewagi okrążenia nad innymi, tak żeby w razie restartu wyścigu mieć własnie to okrążenie zapasu. Niko miał niesamowite tempo, chyba najlepsze w tym sezonie. Na szczęście nawet nie musiał go pokazywać. Na ostatnim przejeździe trochę się przestraszyłem bo wszyscy mi zniknęli i już się bałem, że mnie rozłączyło. Wszystko wróciło do normy, ale zawał serca był blisko. Trzecia wygrana z rzędu, a teraz Silverstone, które po prostu trzeba wygrać.

Nikodem Wiśniewski:
Wyścig przebiegł doskonale. Nie popełniliśmy żadnych znaczących błędów, a samochód prowadził się znakomicie. Spędziliśmy trochę czasu na ustawianiu tylnego zawieszenia, i myślę że pomogło nam to w utrzymywaniu dobrego, a co najważniejsze stałego tempa. Po wycofaniu się zespołu NoLimit, wiedzieliśmy że mamy sporą przewagę nad innymi zespołami i wystarczyło tylko kontrolować sytuację. Nie musieliśmy podejmować żadnego ryzyka, więc wyścig był dużo spokojniejszy niż na Sebringu czy Watkins Glen. Teraz razem z Kubą powoli zaczynamy przygotowania do 1000 KM Silverstone, i jesteśmy pewni że będzie to świetny wyścig. Jesteśmy głodni kolejnego, czwartego już z rzędu zwycięstwa i nie zamierzamy odpuszczać do końca sezonu. FSP Power!

Drugim zespołem który miał bardzo realne szanse na pierwszą wygraną byli zawodnicy Corvetty w składzie zawierającym dwa nazwiska Bogusz. Team GT w kwalifikacjach zajął drugie miejsce tuż za świetnie dysponowanym autem francuskiego teamu rSeat prowadzonym przez Jimmy Diona.

Chwilę po starcie Mateusz objął prowadzenie w swojej klasie, na dodatek prezentował bardzo mocne tempo. Na 90 okrążeniu zmienił się z Radkiem, niestety była to pierwsza i ostatnia ich zmiana wyścigu ponieważ na 154 okrążeniu Radek stracił na chwilę połączenie z internetem.
Na niekorzyść tej ekipy, kolejny raz szalę dobrego wyniku przeważył brak szczęścia do niezawodności sieci.

CEO FEEDER League | student informatyki | simracer