wrc6-recenzja

WRC6 – recenzja

Studio Kylotonn po raz drugi z rzędu miało za zadanie stworzenie kolejnej edycji oficjalnej gry WRC. Po tym, jak studio Milestone zrezygnowało z serii WRC i zaczęło przygotowania nad konkurentem – Sebastien Loeb Rally Evo, francuzi podjęli wyzwanie stworzenia kolejnej części. Po ubiegłorocznym słabym debiucie, tym razem wykonali zadanie lepiej tworząc solidną grę dla niedzielnych fanów rajdów chcących poczuć całokształt klimatu związanego z tą dyscypliną.

KARIERA

Karierę w postaci scenariuszu rozpoczynamy we wcieleniu Thierry Neuville’a podczas ostatnich OS’ów Rajdu Australii. W trakcie tych odcinków, prezentowane są nam po kolei podstawowe mechanizmy gry takie jak notatki pilota i dobór asyst. Ponadto, proponowane nam są ustawienia gry.

W trybie kariery czeka nas też oczywiście wybór swojego pierwszego zespołu, na start dostajemy ofertę od 3 teamów WRC Junior, wszystkie cechują się innym celem w ciągu trwania dwuletniego kontraktu (czyli dwóch niepełnych sezonów). Po tym okresie przenosimy się do zespołu WRC2, a po nim lądujemy na dobre w którymś zespole WRC. Cele zespołów są zróżnicowane, jeden będzie wymagał ostrożnego obchodzenia się z autem, a drugi jak najszybszych przejazdów za wszelką cenę – nawet uszkadzaniem pojazdu. Każdy znajdzie więc odpowiedni team dla siebie.

Miasteczko rajdowe

Przechodząc do kolejnych rajdów, stacjonujemy w miasteczku rajdowym przypominającym te ze starszych gier serii DiRT. Z tego miejsca widzimy nasze cele na dany rajd, opis odcinka specjalnego, kalendarz, ranking zespołów. Tutaj też możemy konfigurować ustawienia auta pod konkretny dzień rajdu. Gdy ukończymy rajd na podium, widzimy swoje auto na rampie – ukłon w stronę zagorzałych fanów zwracających uwagę na takie smaczki. Klimat dodają również auta rywali stojące na poboczu, na szczęście rzadko zdarza się je zobaczyć. Po każdym rozegranym rajdzie aktualizują się morale i efektywność pracy zespołu.

Miasteczko rajdowe

Do użytku gracza oddano wszystkie 14 rajdów z oficjalnego kalendarza WRC. Niestety trasy nie są odzwierciedlone 1:1, bowiem o laserowym skanowaniu z Seb Loeb Evo możemy zapomnieć. Na pocieszenie, każda z lokalizacji doskonale oddaje swój klimat i posiada charakterystyczne cechy rajdu. Idealną kopią są za to Super Odcinki Specjalne, których jest 11. Rozgrywane są w dość dobrze odwzorowanych miejscach np. miastach lub na znanej polskim kibicom Arenie Mikołajki. Polacy mogą pośmigać za kierownicą dwóch polskich ekip w aucie Huberta Ptaszka i Maćka Szczepaniaka oraz Łukasza Pieniążka i Przemka Mazura.

FIZYKA

Fizyka to kluczowy aspekt gier wyścigowych. W tym wypadku, na pewno jest lepiej niż w WRC 5, jednak ciągle są to lata świetlne od DiRT Rally – gry, która skierowana jest do innego typu odbiorcy. Na pewno zdziwił mnie fakt, że auta posiadają jakąś immersję i czuć ich ciężar przy hamowaniu, a czasem na hopach da się stracić kontrolę nad autem. Szutr niestety nie daje pożądanego efektu uciekającego tyłu na wyjściach. Nawierzchnie powodują tylko delikatne zmiany w czuciu auta.

Gra solidnie traktuję sprawę zużycia opon, bardzo trudno będzie przejechać nam 3 kolejne OS-y na miękkiej mieszance. Najprawdopodobniej z powodu zużycia w tym scenariuszu, będziemy zmuszeni wymieniać koło podczas jechania odcinka specjalnego. Opony niszczą się w zależności od naszego stylu jazdy oraz tego, jak często zwiedzamy pobocze.

GRAFIKA/DŹWIĘK

Rozwój auta

Grafika i dźwięki nie powalają, naturalne staje się znów porównanie z DiRT Rally. Pojedynek wypada blado dla WRC nie tyle pod względem grafiki, ale na pewno jeśli chodzi o dźwięki. Bardzo brakuje porządnie nagranego pilota, brak jest intonacji czytania notatek w zależności od sytuacji na trasie. Pilot przypomina robota dyktującego wszystko jednym tchem.

Doczytujące się tekstury nawet na najwyższych ustawieniach graficznych nie wyglądają atrakcyjnie. Niestety, wygląd pozostał jeszcze w epoce poprzedniej generacji konsol. Niektórzy powiedzą, że grafika nie jest ważna w grach wyścigowych, oczywiście zgodzę się, ale nie w tak casualowej grze. Na trasach możemy dopatrzyć się małych smaczków w postaci pewnych skupisk motyli lub tym podobnych owadów np. na trasach w Mikołajkach oraz promieni słonecznych przebijających się przez drzewa, efekty te na pewno dodają trochę więcej do tej produkcji. Noc wygląda przeciętnie, DiRT znów tutaj wypada o wiele lepiej, szczególnie wtedy, gdy nasze reflektory fenomenalnie oświetlają ciemne lasy.

Same auta brzmią o wiele lepiej niż w WRC 5, ale nadal nie nazwałbym tego wysokim poziomem.

PODSUMOWANIE

Szkoda, że każda odsłona oficjalnej gry WRC wypada słabo na tle konkurencji przez co gry te będą odpowiadały wyłącznie mniej wymagającym graczom. Jedynymi wabikami są w pełni licencjonowane auta oraz rajdy – to tyle co gry z serii WRC mogą zaoferować. Na pewno nie poleciłbym tej gry miłośnikom dobrych ścigałek czerpiących frajdę z samej jazdy, licencje nie są w stanie tej fundamentalnej rzeczy zrekompensować.


OCENA
– przeciętna grafika i dźwięki
– uproszczona fizyka
– brak wsparcia kilku innych kontrolerów USB jednocześnie (np. połączenie pedałów innego producenta z bazą innego)
– uboga kariera

+ split screen
+ licencja WRC
+ wąskie i czasami wymagające OS-y

ocena końcowa 5/10

Recenzja była możliwa dzięki uprzejmości Wydawnictwa Techland.

CEO FEEDER League | student informatyki | simracer